ul. Wandy 7, 53-320 Wrocław +48 882 794 249 biuro@olgarymkiewicz.pl

O rozpoznawaniu i wyrażaniu emocji słów kilka

31 października 2018 IPTechnicy 0 Comment

Napisała dla Was nasza specjalistka: Kamila Putyło – psycholog, psychoterapeuta.

Jednym z powszechniejszych trudności z którymi zgłaszają się pacjenci do gabinetu jest odczuwany mniej lub bardziej dramatycznie lęk. Pacjenci często skarżą się na nietypowe objawy np. wzmożony niepokój, napięcie ciała, kołatanie serca, problemy żołądkowo-jelitowe, trudności z koncentracją uwagi, bezsenność, trudności w odprężeniu się, brak energii. Zdarza się, że człowiek poszukuje podłoża somatycznego swojego samopoczucia poprzez liczne wizyty u lekarzy. Jeżeli specjalista nie odnajduje medycznego powodu takiego samopoczucia często pacjent, za namową lekarza lub nierzadko przyjaciela, partnera zgłasza się właśnie do gabinetu psychoterapeuty.

Okazuje się, że wiele osób podatnych na lęk może przeżywać trudności o podłożu emocjonalnym. Problemem dla pacjenta może być samo określenie co się czuje albo trudności z ich wyrażeniem. Jedną w wielu tendencji jest sposób radzenia sobie poprzez tłumienie tzw. „wstrzymywanie emocji” lub próby odwracania uwagi od tego, co się dzieje w człowieku. Niestety jest to sposób, który finalnie doprowadza do nasilenia stresu i objawów niepokoju. Z czasem ćwiczenie się w tłumieniu emocji może doprowadzić do jeszcze większego problemu w ich wyrażaniu a nawet identyfikowaniu. Jeśli proces tłumienia rozpoczyna się we wczesnym okresie życia, dzieciństwie człowiek może wzrastać w odcięciu od swoich uczuć, oraz ciała, które jest nośnikiem emocji. Może się to objawiać przez chroniczne odrętwienie lub „pustkę”.

W jaki sposób można u siebie rozpoznać objawy tłumionych emocji?

Wstrzymywanie emocji może dawać wiele fizycznych i psychicznych objawów. Jednym z nich jest tzw. lęk uogólniony lub niezwiązany. Jeśli lęk nie wydaje się być związany z żadną konkretną sytuacją, jeżeli jest to „niejasny”, lub „nieokreślony niepokój” może mieć on swoje źródło w silnej, ale niewyrażonej emocji. Każda emocja niesie za sobą pewien ładunek emocji. Kiedy człowiek trzyma tę energię w środku może wywoływać stan napięcia i niepokoju. Depresja może być także spowodowana takim chronicznym zablokowaniem emocji np. gniewem, żalem, lub smutkiem z powodu jakieś straty. Człowiek „odcięty” od swojej emocjonalności może czuć się ospały, odrętwiały, zmęczony, przygnębiony gdyż powstrzymywanie uczuć zabiera bardzo dużo energii. Objawy psychosomatyczne mogą być spowodowane przeżywaniem przewlekłego stresu, ale również skutkiem długotrwale wstrzymywanych uczuć. Wieloletnie powściąganie uczuć jest takim samym stresem dla organizmu jak chociażby udział w wypadku drogowym, czy strata bliskiej osoby. Tłumione uczucia wyrażają się także w napięciu mięśni. Różne uczucia mogą być powściągane przez napinanie różnych grup mięśni.

Dlaczego osoby podatne na lęk mają skłonność do tłumienia swoich emocji?

Wiele osób przeżywających lęk ma silną potrzebę kontroli i/lub strach przed utratą kontroli. Osoba, która przez dłuższy czas zaprzeczała swoim uczuciom lub je tłumiła może przeżywać strach w momencie, kiedy po raz pierwszy emocje zaczną się ujawniać. Długo wstrzymywane uczucia dopuszczone do świadomości niekiedy mogą dawać uczucia załamania się lub „popadnięcia w szaleństwo”. Jest to wynik długotrwałego hamowania uczuć, które zaczynają po prostu „wylewać się”. Nadmierna kontrola może mieć swoje źródło w wychowywaniu się w rodzinie, gdzie dziecko było krytykowane, karane za okazywanie uczuć. W rodzinie mogły też panować niemożliwe do spełnienia dla małego dziecka perfekcjonistyczne standardy. Dziecko mogło też starać się „nie martwić swoich rodziców”, nie sprawiać kłopotów zwłaszcza, jeśli rodzice sami nie radzili sobie. W rodzinie mógł panować kult dobrego dziecka, które nie złości się, nie płacze, nikomu nie przeszkadza, jest niewidoczne ale za to bardzo grzeczne😊. Jeśli dziecko nie sprawiało kłopotów było np. nagradzane, przytulane a za „kłopoty” w postaci złoszczenia się, żalenia lub płaczliwość karane.

W jaki sposób można radzić sobie z niepokojem, którego źródłem są niewyrażone emocje?

Ważnym pierwszym krokiem jest nauczenie się identyfikowania swoich uczuć. Zdolność do odróżniania u siebie różnych emocji, wiedza w jaki sposób w „ciele” są przeżywane rozmaite uczucia to bardzo ważna umiejętność. Tutaj wchodzi w grę nauka wsłuchiwania się we własne ciało. Ważne jest danie sobie czasu, żeby poczuć samego siebie. Trudno jest poznać swoje emocje jeśli ciało jest napięte a człowiek przeżywa gonitwę myśli. Warto więc poświęcić trochę czasu na relaksację, medytację lub technikę relaksacyjną. Kolejnym krokiem będzie nauka wyrażania. Wymaga to gotowości do podzielenia się swoimi emocjami z inną osobą. Może to być „zwierzenie się” zaufanej osobie. Ważne, żeby druga osoba była gotowa i chętna do wysłuchania ciebie. Można opisywać też to, co się czuje w formie pamiętnika, listu do określonej osoby lub pozwolić sobie na fizyczne wyładowanie (np. poprzez płacz, „wykrzyczenie się” w odosobnionym miejscu). Ważne jest też poszukiwanie potrzeby kryjącej się za emocjami, gdyż emocje wskazują właśnie na niezaspokojone potrzeby.

Ważne jest to, że rozpoznawania i wyrażania emocji można się nauczyć 😊 Może to zająć trochę czasu, zwłaszcza jeżeli osoba nawykowo reaguje na rodzące się emocje tłumieniem lub lekceważeniem ich. Jest to jednak zasadnicza zdolność, której nauczyć muszą się osoby borykające się z długotrwałym lękiem i osoby które chcą po prostu nauczyć się szczęśliwie żyć😊

Kamila Putyło – psycholog, psychoterapeuta.

Facebook
Facebook
Facebook
Twitter
Twitter
Twitter
Google Plus
Google Plus
Google Plus
Instagram
Instagram
Instagram