ul. Wandy 7, 53-320 Wrocław +48 882 794 249 biuro@olgarymkiewicz.pl

Czy dzieci to istoty seksualne?

22 sierpnia 2019 Zarzadca 0 Comment

Napisała dla Was: Maja Stryjska-Łoś- psycholog, psychodietetyk, psychoterapeuta, seksuolog, socjoterapeuta

To często zadawane pytanie ukazuje jak z jednej strony mamy wątpliwości dotyczące tego tematu, a z drugiej jak ważny jest to dla nas aspekt rozwoju naszych pociech. Kiedy możemy rozumieć zachowania dzieci jako wyraz ich seksualności? Jak rozumieć te zachowania? Kiedy są normą, a kiedy wykraczają poza ten zakres? Czasem ilość kotłujących się w rodzicach myśli może być przytłaczająca.

O co chodzi zatem w tej seksualności? Czym jest i w jaki sposób się manifestuje?

Przytoczę tu definicję, która w sposób bardzo ogólny aczkolwiek wyczerpujący określa z czym mamy do czynienia. SEKSUALNOŚĆ to całokształt zjawisk w życiu człowieka wynikających z tego, że mamy płeć i związanych z płcią. Seksualność to nie to samo co akt seksualny, to znacznie szersze pojęcie. To nie tylko erotyzm, pobudzenie seksualne czy sposoby rozładowywania napięcia seksualnego. To również różnice między płciami, relacja z własnym ciałem oraz jego potrzebami. I tak rozumiana seksualność daje dużo możliwość zrozumienia co się dzieje z naszymi dziećmi w trakcie ich rozwoju.

Rodzice pragną aby ich dzieci były w dorosłym życiu szczęśliwe, spełnione, miały satysfakcjonujące relacje społeczne, udane związki oraz życie seksualne. Dlatego temat rozwoju psychoseksualnego jest ważny z tego punktu widzenia.

Jak to zatem jest z tą seksualnością? Kiedy zaczyna się kształtować?

Już w okresie płodowym widać na obrazach usg dotykające swoich narządów płciowe istoty. Po urodzeniu to poczucie bliskości, dotyk, przyjemność płynąca z przyjmowania pokarmu, odpowiedź na potrzeby dziecka kształtują w nim obraz siebie jako istoty seksualnej. I choć dziecko nie rozumie jeszcze znaczenia tego, co się wokół niego dzieje to odczuwa przyjemność, unika stanów dyskomfortu, dąży do tego aby jego potrzeby były zaspokojone. To już są podwaliny pod przyszły obraz siebie jako osoby seksualnej. Gdy niemowlę dorasta i staje się dwuletnim ciekawym świata i siebie dzieckiem dostrzegamy dużo bardziej bezpośrednie zainteresowanie swoją płcią, a co za tym idzie ciałem, a w tym swoimi narządami płciowymi. To często jest okres, w którym następuje tzw. odpieluszkowanie zatem maluch zyskuje nieograniczony dostęp do zewnętrznych narządów płciowych i z ekscytacją oraz zaangażowaniem je eksploruje. To czasem budzi niepokój otoczenia, gdyż pojawiają się obawy na ile jest to bezpieczne, gdzie tu norma, czy zakazywać dotykania czy reakcje fizjologiczne, które temu okresowi towarzyszą są adekwatne i czy nie rozerotyzują dziecka? Właśnie w tym okresie mogą pojawiać się pierwsze zachowania masturbacyjne i tu znów pojawia się pytanie czy to nie zbyt szybko, czy to norma? Wszystkie opisane tu zachowania są normą. W tym czasie np. u chłopców pojawiają się pierwsze wzwody, które pomagają też fizjologicznie pozbyć się stulejki. Dziewczynki czasem ocierają się czy zaciskają nogi, co sprawia im przyjemność. I nie jest to odczuwane przez dorosłych napięcie seksualne, raczej płynąca z ciała przyjemność dotyku.

Czy zachowania te są bezpieczne?

Tu niezbędna jest obserwacja rodziców i opieka nad nimi. Bardzo ważne jest, aby dziecko nie wkładało przedmiotów w żadne otwory swojego ciała. Celowo używam sformułowania żadne, gdyż poznawanie swojego ciała to nie tylko poznawanie narządów płciowych, ale również jamy ustnej, nosa czy uszu. Dla kształtowania się seksualności każdy z tych obszarów ma podobne znaczenie, gdyż każdy z nich przybliża nas do doświadczania siebie, swoich granic, obszarów odczuwania przyjemności itd.

Gdy dziecko idzie do przedszkola wkracza w kolejny bardzo ważny czas, czas zainteresowania swoimi wydzielinami, wydalinami (nierzadko okres ten rozpoczyna się wcześniej) oraz kontynuuje swoją fascynację ciałem (swoim oraz teraz już rówieśników), zaczyna się okres rozmów o kupach, pupach, siusiakach, cipkach co często rodzi obawę opiekunów, co z kolei często przeradza się w czas zakazów i upominania aby o takich tematach nie mówić. To częsty błąd mający na celu wykluczenia takich zachowań w gruncie rzeczy je wzmacnia, gdyż daje dzieciom rozumienie, że ten obszar powinien budzić napięcie, jest zakazany, nie powinno się o nim swobodnie rozmawiać i paradoksalnie działania te zwiększają natężenie rozmów, żartów i dowcipów na ten temat, co z kolei rodzi napięcie u opiekunów. I tak koło się zamyka, a rodzice szukają pomocy na zewnątrz, bo chyba coś niedobrego dzieje się z ich dziećmi skoro w grupie rówieśniczej tak funkcjonuje. Dlatego tak ważna jest tu wiedza, iż te zachowania są całkowicie normalne, że wynikają z ciekawości siebie i świata i nie są wyrazem nieprawidłowości, nadmiernego pobudzenia, rozerotyzowania dziecka czy patologii w domu. Są tematem rozmów przy przedszkolnym stole (co budzi bardzo skrajne reakcje pan przedszkolanek), odbywają się gremialne wycieczki do toalet w celu zapoznania się z fizjologią kolegów i koleżanek, pojawiają się prośby dzieci w stylu „pokaz cipkę”, „pokaż siusiaka” co też bywa opatrznie rozumiane jako chęć pobudzenia się dzieci na widok innych narządów płciowych lub wykorzystania innego dziecka. To zachowanie czysto eksploracyjne, tylko i wyłącznie.

Okres przedszkolny to również czas pytań o to, skąd się wziąłem, wzięłam, jak wygląda moje ciało i dlaczego ciało dorosłego wygląda inaczej, dlaczego chodzimy ubrani, dlaczego przykrywamy niektóre części swojego ciała a inne pozostawiamy odkryte? To pytania na które odpowiedzi wbudowują się również w obraz seksualności naszych dzieci.Ten intensywny czas to również badanie i eksplorowanie ról płciowych, zabaw w dom, odtwarzania relacji damsko- męskich i rozumienie ich.

By dopełnić obraz kształtującej się seksualności dziecka trzeba wspomnieć o wyznaczaniu granic, bo nic innego jak rozumienie swoich potrzeb w relacji z innymi pozwala nam, dorosłym osobom na satysfakcjonujące związki z innymi ludźmi. Aby wiedzieć czy zgadzamy się na pewne zachowania, również seksualne musimy mieć wiedzę, co sprawia nam przyjemność, co budzi lęk i przede wszystkim musimy mieć pewność, że nasze ciało należy tylko do mnie, że nikt nie ma prawa o nim decydować bez mojej zgody, wiedzy i że zawsze mogę się wycofać z sytuacji, która budzi moje wątpliwości lub napawa strachem. To wieloletni proces jednak niezwykle ważny z punktu widzenia siebie w otaczającym świecie. I początkowo to rodzice dają dzieciom możliwość decydowania o sobie i swoich granicach, to w relacji z nimi kształtuje się poczucie, że mogą wpływać na swoje decyzje, że ciało jest ich własnością, a nie własnością rodzica czy kogoś innego i poczucie wartości, tak podstawowe w kontekście satysfakcjonujących relacji partnerskich.

Jak widać zatem rozwój poczucia własnej seksualności oraz doświadczanie jej zaczyna się już w życiu płodowym i kształtuje się poprzez różne aspekty rozwojowe. Wiedza na temat jej rozwoju pozwala rodzicom widzieć ten proces nie jako zagrożenie, ale jako aspekt rozwoju jednego z licznych obszarów osobowości.

Maja Stryjska-Łoś- psycholog, psychodietetyk, psychoterapeuta, seksuolog, socjoterapeuta