ul. Wandy 7, 53-320 Wrocław +48 882 794 249 biuro@olgarymkiewicz.pl

  • Home
  • Dietetyka
  • Psychodietetyczne stretegie na przetrwanie świąt bez dodatkowych kilogramów.

Psychodietetyczne stretegie na przetrwanie świąt bez dodatkowych kilogramów.

19 grudnia 2019 Zarzadca 0 Comment

Napisała dla Was nasza specjalistka: Barbara Wińska – psycholog, psychoterapeuta, specjalistka psychodietetyki

Grudzień to trudny miesiąc dla osób odchudzających się lub próbujących zmienić swoje nawyki żywieniowe. Mamy wtedy sporo dni wolnych, ale jednocześnie mało czasu, bo zakupy, sprzątanie, gotowanie, wyjeżdżanie, spotkania firmowe, rodzinne czy ze znajomymi. I mimo tego, że nie są to jedyne święta w roku, nie jedyny urlop i nie jedyne imprezy okolicznościowe, to grudzień na tle pozostałych miesięcy rządzi się swoimi prawami. Wszyscy chyba zgodzą się z tym, że łatwo w nim o okazje do biesiadowania i w konsekwencji to jedzenia za dużo. Wiele osób traktuje wręcz grudzień i okres okołoświąteczny, jako powód do porzucenia swoich założeń dietetycznych. Tłumaczą sobie, że teraz nie mają czasu i możliwości zajmowania się zdrowym odżywianiem, mają inne, „ważniejsze” sprawy na głowie i nie chcą sobie w tym szczególnym czasie niczego odmawiać, więc „machają ręką” na swoje sylwetkowe cele i obiecują sobie, że wrócą do nich od Nowego Roku. Dlatego też wiele osób tyje właśnie w grudniu. Problem jest jednak taki, że nie da się wcisnąć pauzy i zatrzymać czasu na miesiąc, unikając tym samym skutków złych wyborów żywieniowych. Jeśli będziemy się źle odżywiać, głównie jedząc więcej niż potrzebujemy, to niestety wpłynie to negatywnie na naszą sylwetkę, niezależnie od tego jaki argument na te złe wybory sobie wybierzemy. Nadmierne kilogramy zgromadzone jedynie w czasie świątecznym, mogą przedłużyć odchudzanie nawet o kilka tygodni albo, co gorsze – potrafią zostać z nami do kolejnych świąt. W niniejszym artykule, zamiast porad „jak schudnąć do Sylwestra” proponuję kilka bardziej użytecznych strategii, aby nie wejść w Nowy Rok z dodatkowymi kilogramami.

1. W grudniu wstrzymaj się z odchudzaniem, gdyż może to okazać się niewykonalne. Obierz sobie bardziej realistyczny cel i po prostu skup się na tym, aby dodatkowo nie przytyć czy nie pogorszyć swojej sytuacji. Zatrzymanie procesu tycia może być już dużym sukcesem. Jeśli Twoim celem jest zgubienie kilku kilogramów, np. 10, a w grudniowym folgowaniu przytyjesz kolejne 4kg, to potem trudniej będzie Ci zrzucić 14 kg niż 10 kg.

2. Unikaj przejadania się! W świątecznym okresie mamy do tego wiele sprzyjających sytuacji i niedoprowadzanie wtedy do przejadania może być już wystarczającą i skuteczną strategią, ale jednocześnie na tyle trudną i wymagającą ze względu na okoliczności, że nie ma sensu narzucać sobie innych wygórowanych oczekiwań jak np.: ”nie tknę słodyczy do Sylwestra”.

3. Odpuść sobie perfekcjonizm i próby unikania wszystkich kalorycznych dań. Aby nie przytyć w Święta, nie ma potrzeby rezygnowania z tradycyjnych potraw. Wystarczy, że zjesz je z umiarem i z rozsądkiem zamiast przejadać się nimi do bólu brzucha.

4. Nie traktuj grudnia, jako wymówki, a przerwy świątecznej jako przerwy od zdrowego stylu życiu. Grudzień też się liczy i dużo bardziej opłaca się kontynuować swoje założeni, chociaż w minimalnym stopniu i na miarę swoich możliwości niż całkowicie z nich rezygnować.

5. Jeśli wiesz, że masz w tym miesiącu sporo okazji do nadmiernego jedzenia, to jedz z rozsądkiem i umiarem w pozostałe dni. Grudzień ma łącznie aż 31 dni i nawet, jeśli połowa z nich to uczta, to wciąż w drugiej połowie nie musisz iść na łatwiznę i możesz odżywiać się zdrowo. Same 3 dni świętowania wcale nie muszą wpłynąć negatywnie na Twoją masę ciała, ale całomiesięczne folgowanie sobie- już tak.

6. Nie porzucaj wszystkiego tylko dlatego, że i tak już za późno i skoro zjadłeś sernik/pierogi/cokolwiek czego sobie odmawiasz na diecie, to już „wszystko jedno”, bo skoro nie wytrzymałeś/aś, to teraz możesz się tym właściwie objeść. Zawsze lepiej zjeść 3 kawałki ciasta niż 4, czy 10 sztuk pierogów zamiast 20. To robi różnicę! Zawsze masz wybór i możesz nie sięgać po kolejną porcję. Nie istnieje moment, w którym nie warto przestać zjeść za dużo.

7. Bądź wybredny/na a dzięki temu może też i asertywny/na. Taka wskazówka pomoże Ci nie przesadzić z jedzeniem, gdy już usiądziesz przy suto zastawionym stole. Nie musisz jeść wszystkich potraw, jedz tylko te, które najbardziej lubisz. Nie jedz czegoś tylko dlatego, że wypada, lub że musisz spróbować wszystkiego albo ktoś Cię namawia. Masz prawo decydować co zjesz, ile i dlaczego. Nawet jeśli nie wszystkim będzie się to podobało.

8. Jeśli jesz więcej w okolicach świąt, to postaraj się też więcej ruszać. Jeśli trenujesz lub ćwiczysz, dorzuć kilka treningów w tym miesiącu lub przedłuż czas trwania treningu lub zwiększ jego intensywność. A jeśli nie uprawiasz żadnego ruchu, to zwiększ swoją spontaniczną aktywność w ciągu dnia– sprzątaj, załatwiaj sprawy na mieście, baw się z dziećmi, pupilami, myj okna, rób zakupy i chodź na spacery.

9. Bierz odpowiedzialność za swoje własne wybory żywieniowe. Jedząc nieuważnie i bez umiaru w końcu przytyjesz. Próba ignorowania tego faktu, może okazać się zgubna dla Twoje sylwetki. Myślenie dziś o tym co jesz, może zaoszczędzić Ci sporo czasu i energii, którą przeznaczyłbyś/abyś w przyszłości na redukcję niechcianych kilogramów.

10. Bądź ze sobą uczciwy/wa. Jedz w czasie świąt tak, aby nie psuło Ci to humoru i aby o sobie źle nie myśleć. A jeśli zdecydujesz się jednak porzucić na ten czas wszelkie zasady i stracisz kontrolę nad własnym odżywianiem to uznaj także tego konsekwencje w postaci złego samopoczucia i nadmiernych kilogramów.

11. Bądź dla siebie wyrozumiały/ła zamiast pobłażliwy/wa. Pobłażliwość wyraża się w postawie: „pomyślę o tym jutro”, czyli dziś nie myślę o konsekwencjach swoich wyborów i będę się o nie martwić później albo wcale. Najczęściej to później okazuje się być już „za późno”, a to niestety dopiero wtedy przychodzi moment refleksji. Wyrozumiałość natomiast pomaga wybaczyć sobie i iść dalej bez wyrzutów sumienia. Nawet jeśli się potkniesz, to nic straconego- możesz kontynuować, zamiast wszystko porzucać, a później zaczynać od nowa.

Barbara Wińska – psycholog, psychoterapeuta, specjalistka psychodietetyki