ul. Wandy 7, 53-320 Wrocław +48 882 794 249 biuro@olgarymkiewicz.pl

  • Home
  • Porady
  • Praca dla pracy- o pracoholizmie słów kilka

Praca dla pracy- o pracoholizmie słów kilka

Napisał dla Was nasz specjalista: Tomasz Matkowski – psychoterapeuta, psychoterapeuta uzależnień

W 1971 roku amerykański psycholog Wayne Oates po raz pierwszy użył terminu „pracoholik” – określił nim osobę, która jest całkowicie pochłonięta wykonywaną przez siebie pracą. Dla tej osoby charakterystyczna jest:

  • kompulsja, czyli przymus pracy, czego wyrazem jest poświęcanie jej nadmiernej ilości czasu i przypisywanie wyjątkowej wartości
  • potrzeba pracy, która nie poddaje się kontroli

Po co tyle pracy?

„Pracoholizm” definiowany jest jako „uzależnienie, wyrosłe na bazie potrzeby kontroli swojego życia” (Killinger, Robinson), „strategia radzenia sobie ze stresem” (Kahn) czy też „forma unikania kontaktu z osobistymi emocjami i zabezpieczania się przed intymnością” (Minirth). Pomimo pewnych różnic w podejściach, wszystkie koncepcje zgadzają się, iż pracoholicy nie zapracowują się jedynie dla pieniędzy, lecz przede wszystkim dla zysków czysto psychicznych, np. dla potwierdzenia siebie jako osoby odpowiedzialnej bądź nadania swemu życiu sensu i wartości. Wzmożona praca stanowi dla pracoholika źródło pozyskiwania społecznych nagród, takich jak pochwały, słowa uznania, aprobata.
Pracoholik, gdy nie pracuje, przeżywa dojmujące poczucie winy.

Pracoholizm a relacje partnerskie

Partnerzy osób dotkniętych pracoholizmem często:

  • czują się oni ignorowani, zaniedbywani i niekochani. Źródłem tych odczuć jest fizyczne i emocjonalne odsunięcie się pracoholika;
  • mają przekonanie, że cały ciężar obowiązków rodzinnych spada na nich. Dostrzegają, że znaczą dla swego partnera mniej niż jego praca;
  • zaczynają postrzegać siebie jako osoby mniej ważne niż pracoholik, który zajmuje centralną pozycję;
  • mają niskie mniemanie na swój temat, gdy widzą, na jak wysokim piedestale ich partner jest stawiany przez otoczenie;
  • czują się kontrolowani, manipulowani, popędzani przez partnera;
  • spostrzegają swoje relacje jako nasycone powagą i wysiłkiem, ze śladową obecnością swobody i zabawy;

Koszty zdrowotne pracoholizmu

Pracoholicy częściej niż nie-pracoholicy doświadczają takich dolegliwości, jak:

  • bóle głowy, żołądka, napięcie i bóle mięśni, bóle kręgosłupa oraz objawy sercowe, ból i ucisk w klatce piersiowej;
  • problemy ze snem, trudności w relaksowaniu się, zmienne nastroje (źródłem jest chroniczny lęk);
  • wyższy poziom depresji, lęku i złości;
  • występowanie anhedonii, czyli niezdolności do odczuwania przyjemności;
  • przypadki śmierci z przepracowania, zdiagnozowane jako takie w 1990 roku;

Pracoholik w organizacji

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że pracoholik jest pracownikiem idealnym – osoba uzależniona od pracy i w najwyższym stopniu jej poświęcona zrobi przecież wszystko, aby pracować jak najwięcej, co w efekcie przyczyni się niewątpliwie do zwiększenia wydajności danej firmy. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej, uzależnienie bowiem rządzi się swoimi prawami, mogącymi działać na niekorzyść organizacji, która zatrudnia pracoholika:

  • pracoholik będzie preferował tego rodzaju unowocześnienia, które wymagają tyle samo (a nawet więcej) pracy niż rozwiązania tradycyjne. Modyfikacja sprzyjająca mniejszemu nakładowi wysiłku budzi w nim niepokój i sprzeciw;
  • pracoholik będzie oporował lub wręcz sabotował wysiłki, mające na celu wprowadzenie większej równowagi pomiędzy zaangażowaniem w pracę, a wykorzystywaniem czasu wolnego;
  • pracoholik-manager raczej wzmocni kontrolę niż ją oddeleguje, a także niechętnie zaufa innym z obawy o nieprzestrzeganie przez nich swoich perfekcjonistycznych standardów;
  • pracoholicy w jednakowy sposób reagują na sukces jak i na porażkę, mianowicie pracując więcej;

Pracoholik nie jest więc nie tylko „idealnym”, ale nawet „dobrym” pracownikiem. Generuje on stres i wypalenie samemu sobie i współpracownikom, obniża morale, tworzy dysharmonię, wywołuje konflikty interpersonalne. Wbrew pozorom jego produktywność jest na dłuższą metę niska, wykazuje się też niską kreatywnością i niewielkimi zdolnościami do pracy w grupie. Pracoholicy, poprzez podejmowanie coraz to nowszych działań, próbują uciec od trudnych dla siebie uczuć – przede wszystkim od lęku, a także od nieznośnego stanu pustki i samotności.

A ty?

  • Czy zdarza się Panu/Pani niewłaściwie zaplanować jakieś zadanie, a później bardzo spieszyć się, żeby zdążyć je ukończyć?
  • Czy jest Pan/Pani przekonany/a, że wszystko jest w porządku, kiedy poświęca się bardzo dużo czasu na pracę, o ile wykonuje się to, co się lubi?
  • Czy denerwują Pana/Panią ludzie, którzy mają ważniejsze sprawy niż praca zawodowa?
  • Czy sądzi Pan/Pani, że jeżeli nie będzie pracował/a wystarczająco ciężko, to może stracić pracę?
  • Czy przyszłość jest dla Pana/Pani wiecznym zmartwieniem nawet wówczas, kiedy sprawy mają się dobrze?
  • Czy swoje czynności zawodowe wykonuje Pan/Pani energicznie i konkurencyjnie?
  • Czy drażnią Pana/Panią sytuacje, kiedy ktokolwiek sugeruje, że należy ograniczyć pracę i znaleźć czas na coś innego?
  • Czy poświęcanie dużej ilości czasu na pracę wpływa niekorzystnie na Pana/Pani relacje z bliskimi?
  • Czy myśli Pan/Pani o pracy nawet wówczas, kiedy jedzie Pan/Pani samochodem, rozmawia z innymi ludźmi lub wybiera się do snu?
  • Czy podczas posiłków zajmuje się Pan/Pani sprawami zawodowymi lub czyta na ten temat?
  • Czy sądzi Pan/Pani, że większa ilość pieniędzy mogłaby rozwiązać różne istotne problemy w Pana/Pani życiu?

Jeżeli odpowiedziałeś/aś twierdząco na więcej niż 5 pytań warto się zastanowić, czy praca nie zaczyna Ci wymykać się spod kontroli i stawać prawdziwą obsesją.

Tomasz Matkowski – psychoterapeuta, psychoterapeuta uzależnień