ul. Wandy 7, 53-320 Wrocław +48 882 794 249 biuro@olgarymkiewicz.pl

7 rodzajów głodu a zdrowa relacja z jedzeniem

22 lipca 2021 Zarzadca 0 Comment

Napisała dla Was nasza specjalistka: Barbara Wińska – psycholog, psychoterapeuta, specjalistka psychodietetyki

Najczęściej mówi się o dwóch rodzajach głodu: fizjologicznym i emocjonalnym.

Głód fizjologiczny pojawia się, gdy organizmowi brakuje energii. Ciało wysyła wtedy różne sygnały, domagając się uzupełnienia braków w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania i po prostu przeżycia. Procesy energetyczne w naszym ciele zachodzą bez przerwy i w idealnej sytuacji komunikacja między pustym żołądkiem a dostawą energii zachodzi bez zakłóceń. W ujęciu psychodietetycznym zakłócenie oznacza bycie niewrażliwym na sygnały płynące z ciała informujące o głodzie lub sytości, czyli nie dostrzeganie ich (nie wiem czy jestem głodny czy syty), nie rozpoznawanie ich (coś czuję, ale nie wiem, czy to głód czy sytość) oraz nieadekwatne reagowanie na nie (czuję głód, ale zamiast zjeść to piję, lub nie czuję głodu, ale jem).

Głód emocjonalny może być przejawem zakłócenia głodu fizjologicznego. O głodzie emocjonalnym zwykliśmy mówić, gdy jedzeniem zaspokajamy potrzeby niezwiązane z głodem, czyli jest to rodzaj nieadekwatnego reagowania na sygnały płynące z ciała i jednocześnie nieadekwatna reakcja na sygnały płynące z emocji (coś czuję i przeżywam, dlatego zjem).

W obecnych czasach jesteśmy zdezorientowani co do sygnałów płynących z ciała, ponieważ jest dużo więcej doznań niż głód fizjologiczny, które zachęcają do sięgania po jedzenie. Odbieramy większą ilość bodźców niż jesteśmy świadomi. Doświadczmy ich za pośrednictwem myśli, uczuć, ale też za pomocą zmysłów. Na tej podstawie można wyszczególnić aż siedem rodzajów głodu. Rozpoznając i rozróżniając je, możemy eliminować zakłócenia pomiędzy sygnałami płynącymi z ciała a odpowiedzią na nie, co jest elementem budowania zdrowej relacji z jedzeniem.

1. Głód oka – gdy jemy, bo ładnie wygląda.

Oczy mogą nas przekonać, że jesteśmy głodni, zachęcając do jedzenia “apetycznym wyglądem”, kompozycją, kształtem, kolorem. Nawet jeśli zjedliśmy obfity posiłek, ale zobaczymy pięknie wyglądający deser, jest dużo większa szansa, że się na niego zdecydujemy niż gdybyśmy nie widzieli, jak on wygląda. Dlatego tak uwielbiamy książki kucharskie, blogi kulinarne czy witrynki w cukierni, bo cieszą nasze oko i nawet zwykło się mówić, że “je się oczami”. Oko syci się pięknem oraz estetyką podania potrawy.

2. Głód nosa – gdy jemy, bo ładnie pachnie.

Odpowiednie zapachy zachęcają, aby jeść więcej. Kto przejdzie obojętnie obok piekarni czy cukierni? Bez zapachu ginie aromat potrawy, ale przede wszystkim smak. To, co identyfikujemy jako walory smakowe potrawy zawdzięczmy właśnie zmysłowi węchu. Smak, to jedynie 10% tych wrażeń. Ten rodzaj głodu zaspokaja zapach, a nie jedzenie pod jego wpływem.

3. Głód ust – gdy jemy, bo dobrze smakuje.

O głodzie ust mówimy, gdy mamy potrzebę przyjemnych doznań odczuwanych przez usta. To, co sprawia przyjemność ustom zależy od indywidualnych preferencji, może to być smak (kwaśny, ostry, słony, słodki itd.), konsystencja (kremowa, wodnista itp.), struktura i tekstura (chrupiące, miękkie itp.). Głód ust zaspokoją odczucia, a usta pragną różnorodności, dlatego między innymi lubimy łączyć smaki i konsystencje (słodkie ze słonym czy kremowe z chrupiącym). Jeśli przyzwyczailiśmy usta to nieustannej stymulacji przekąskami, będą domagać się kolejnych porcji jedzenia. Aby temu zapobiec potrzebna jest świadomość oraz ciekawość smaku, nawet w prostych, codziennych i monotonnych posiłkach.

4. Głód żołądka – gdy jemy, bo jesteśmy głodni.

Głód żołądka to stan wyczerpania rezerw energetycznych organizmu. Oznacza brak pożywienia. Odczuwany jest jako pusty żołądek, skurcze mięśni brzucha czy nawet ból brzucha. Głód żołądka zaspokoi odpowiednia ilość pożywienia. Jest to najbardziej instynktowny rodzaj głodu służący przetrwaniu. Można powiedzieć, że pozostałe rodzaje głodów służą do zachęcania do jedzenia, aby nie doprowadzać do wygłodzenia organizmu.

5. Głód komórkowy – gdy jemy, bo czegoś nam brakuje.

Głód komórkowy mówi o potrzebie jakościowej ciała, np. po ciężkim wysiłku można mieć ochotę na węglowodany w celu uzupełnienia energii, a w zimny wieczór na rozgrzewającą zupę czy herbatę. To też taki rodzaj głodu, który informuje nas o nieodpowiednio zbilansowanej diecie, poprzez choroby czy rożne objawy i symptomy (np. pragnienie, które może być oznaką cukrzycy). Głód komórkowy zaspokoi nie tyle co ilość pokarmu, ale jego składniki i wartości odżywcze: woda, sól, proteiny, węglowodany, tłuszcze, witaminy, minerały.

6. Głód umysłu – gdy jemy na podstawie wiedzy.

Na głód umysłu mają wpływ nasze myśli, przekonania, informacje, obrazy, które widzimy czy przekazy, które słyszymy. Głód umysłu często przejawia się w poleganiu na różnego rodzaju dietach, zakazach, nakazach oraz mitach dietetycznych. Umysł karmi się informacjami i wiedzą, ale trudno o jego zaspokojenie, gdyż stan wiedzy stale się zmienia, a umysł będzie starał się za nią nadążyć wciąż dostarczając nowych pomysłów. Co zatem zaspokoi głód umysłu? Spokój i uważność, zamiast wiedzy i pogoni za kolejnymi nowinkami. Będąc świadomymi, można uzyskać kontrolę nad napływającymi myślami czy kolejnymi pomysłami na dietę.

7. Głód serca – gdy jemy, by poczuć.

O głodzie serca mówimy, gdy apetyt na potrawy wynika z różnych potrzeb emocjonalnych, jak potrzeba bliskości, szczęścia, pocieszenia czy miłości, oraz gdy jemy w odpowiedzi na różne wspomnienia. Jak odżywić swoje serce? Jeśli głodne jest serce, to nie nasyci się jedzeniem…Serce żywi się czułością, obecnością i bliskością z innymi. Większość zaburzeń równowagi w relacji z jedzeniem wynika z nieuświadomionego głodu serca. Żaden pokarm nie jest w stanie go zaspokoić, jeśli nie jest jedzony z uważnością.

Aby budować karmiącą relację z jedzeniem, czyli taką, która adekwatnie zaspokaja własne potrzeby, powinniśmy się nauczyć odróżniać różne rodzaje głodu. Jak to zrobić? Poprzez uważność w jedzeniu, doświadczając odczuć, myśli i emocji związanych z jedzeniem. Można to robić za każdym razem, gdy pojawi się chęć zjedzenia- zatrzymać się, rozpoznać w sobie rodzaj głodu a następnie świadomie zdecydować o zjedzeniu, odpowiadając sobie na pytanie: „jaki odczuwam teraz głód i jak/czym go zaspokoję?”.

Początkowo praktykowanie uważności w jedzeniu może być trudne, ale nabieranie wprawy jest warte wysiłku, jeśli zależy nam na mądrych wyborach oraz na świadomym jedzeniu w zgodzie ze swoimi potrzebami.

Źródło:

Jan Chozen Bays; “Uważność w jedzeniu”, wyd. Amber, 2015.

Barbara Wińska – psycholog, psychoterapeuta, specjalistka psychodietetyki